Jak zacząć oswajać opór przed działaniem

Jak zacząć oswajać opór przed działaniem

Opór to bardzo naturalna i normalna reakcja, najczęściej na nowe, nieznane. Chyba nie ma osoby, która by go nie doświadczyła.

Problem się zaczyna, kiedy pojawiają się związane z nim typowe zachowania czy emocje takie jak zwlekanie, odkładanie na ostatnią chwilę i wieczne nigdy (słynna prokrastynacja), frustracja, stres, tkwienie w miejscu, perfekcjonizm itd.

Pisałam na blogu już wcześniej co nieco o oporze i o tym, jakie pytania warto sobie postawić, aby poznać siebie w tym temacie (link na dole artykułu).

Huston, mamy problem

No więc zaobserwowałaś u siebie opór. Stwierdziłaś, że jest to dla ciebie problem, i co dalej?

 

Za każdym problem idzie pytanie, które próbujesz sobie zadać.

Za każdym pytaniem idzie pewna odpowiedź, która próbuje to tłumaczyć.

Za każdą odpowiedzią idzie pewna decyzja lub działanie, które próbujesz podjąć.

Z każdym działaniem próbuje się narodzić twój sposób na życie …

~ Michael Bernard Beckwith

 

Twój sposób na życie, czyli co robisz?

Kiedy pojawia się problem na horyzoncie często próbujesz to tłumaczyć. A może to twoja wina, może kogoś innego, okoliczności, braku pieniędzy, czasu, wiedzy, urody, nadmiaru pecha, niedostatku szczęścia* …  (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać).

Możesz nic nie robić, bo uznajesz, że nie masz na to żadnego wpływu, a działania i tak nic nie pomogą, więc po co się starać.

Przy okazji polecam później obejrzeć ten wykład:

 

 

Możesz wręcz się poddać, wycofać, wziąć wszystko na siebie, pomagać innym zapominając o sobie, zatopić się w krytyce siebie albo w depresji lub zapominaczach czasu typu używki itd.

Możesz też chcieć coś zmienić i zacząć działać, zmieniać otoczenie, próbować wpływać na innych, krzyczeć, wymuszać, negocjować, rozmawiać, itd.

A możesz, cóż za niespodzianka, zacząć od siebie 😉 To jednak bardziej skuteczny sposób na zmianę, którą chcesz widzieć w swoim życiu. I o tym właśnie piszę poniżej, w trzech krokach ku oswajaniu oporu.

 

Zanim zaczniesz poprawiać świat, przejdź się trzy razy przez własny pokój
(przysłowie chińskie).

 

Od czego zacząć oswajać swój opór

Po pierwsze – przejmij odpowiedzialność za siebie

Na poziomie świadomym trzeba zacząć od bycia odpowiedzialnym za własne życie i przyjęcia postawy pro-aktywnej. Nie czekaj na to, aż inni się zmienią, tylko zacznij od rozwoju u siebie. Każdy człowiek sam kreuje swój świat i swoje życie. Możesz wybrać postawę ofiary lub kreatora życia. Jak wygląda twoja samoświadomość – czy wiesz, że ostatecznie to ty wybierasz jakimi myślami, uczuciami oraz emocjami wypełniasz swoje życie?

 

Po drugie – może na ciebie działa “motywacja do przodu”

Jeśli jesteś osobą, na którą dobrze działa motywacja zewnętrzna zapisz się na motywujące wydarzenie. Na przykład chcesz codzienne biegać a masz przed tym duży opór, zapisz się na zawody, które odbędą się za kilka miesięcy. Będziesz „musiała” czasami zmuszać się do treningów, aby później dać radę.

Jeśli chcesz zacząć nawiązywać łatwe i bezpośrednie kontakty z potencjalnymi klientami zapisz się na spotkanie networkingowe.

Na pewno znajdziesz sobie jakieś „wyzwanie”, do którego możesz dołączyć.

Ale zrób to tylko, jeśli czujesz, że może cię to zmotywować. Bo inaczej, jeśli wiesz, że łatwo przychodzi ci rezygnacja w ostatniej chwili, zadziała to jak anty-motywacja. Zamiast „motywacji do przodu” tylko gorzej się poczujesz. Włączysz negatywnego krytyka i nawrzucasz sobie „jaka to beznadziejna jestem, bo znowu nawaliłam” (swoją drogą dobrze byłby pozbyć się takiego przekonania).

 

Po trzecie – szczęście pochodzi z wnętrza, nie porównuj się do innych

Jednym z największych źródeł niezadowolenia, ale i dużego oporu przed działaniem jest porównywanie się do innych ludzi, czy swojego życia do tego, jakie mają inni. Albo tego, co osiągnąłeś, do tego, co osiągnęli inni. Wolisz nic nie robić bo przecież „nie jesteś tak dobra” jak inni, prawda?

Prawdę mówiąc to w rzeczywistości prawie nikt nie chce się pokazywać z tej gorszej strony. A to oznacza, że tak naprawdę to my go/jej nie znamy. No więc do czego się porównujemy? Ano do fantazji, pewnej iluzji na temat czyjegoś życia.

Kiedy zauważysz, że porównujesz się do tego, czego nie masz, w czym nie jesteś dość dobry itp., po prostu przestań to robić (lub pomóż sobie eft, doskonale się sprawdza w tematach rozwojowych).

 

Zamiast tego popatrz na to, co teraz robisz, jak wyglądasz, co osiągnęłaś do tej pory, i znajdź w tym coś, co ci się podoba. Popatrz na siebie trochę z zewnątrz, jak na osobę, którą chciałbyś pochwalić.  Wszystko to może być, i najprawdopodobniej jest twoją mocną stroną, źródłem twojej niesamowitej wewnętrznej mocy.  Naucz się to doceniać, bo moc masz w sobie. I ruszaj do działania!

 

A co ciebie stopuje i wywołuje opór przed działaniem?

Photo by Ben O’Sullivan

Przeczytaj też:

Tags: , ,

Top
%d bloggers like this: