Powiedzonka, które ratują i sprowadzają do obecności

Powiedzonka, które ratują i sprowadzają do obecności

Na własny użytek nazwałam je samouczkami, ponieważ dzięki nim wiele mogę się o sobie samej nauczyć.

Uważna obecność

Kiedy jakaś sytuacja zaczyna mnie wyprowadzać z równowagi, frustrować, smucić, itd., słowem – powoduje emocjonalną reakcję burzącą moją harmonię, przypominam sobie o samouczku. To takie powiedzonko / afirmacja, które wtedy powtarzam sobie w głowie wiele razy, aż do mnie dotrze i poczuję się bardziej Tu i Teraz.

Moje mają MOC dla mnie. Pewnie będziemy mieli różne, zgodne z nami i naszymi wibracjami. Warto dla siebie znaleźć coś takiego wzmacniającego do stosowania w trudnych chwilach. Zapisać i czasem sobie o nich przypominać, aż staną się częścią nas.

 

Mam 3 ulubione:

1.“Jest jak jest” lub “Wszystko jest dokładnie takie, jakie ma być” – uczy akceptacji

Rzeczywistość nie jest inna, niż w danym momencie ją postrzegam i jak ją rozumiem, więc po co zaprzeczać temu co widzę? To oczywiście może mi się nie podobać, mogę się z sytuacją nie zgadzać, ale czy to znaczy, że moja teraźniejszość wygląda inaczej? Logiczne, że nie 🙂

Nie ma sensu się z tym siłować i tracić energię na niezgodę. Chcę to zmienić? To ok, zastanawiam się i działam, ale najpierw muszę zaakceptować, że jest tak, jak jest.

 

Powtarzam sobie ~ Jest jak jest i jest dokładnie tak jak ma być.  Ależ lżej od razu.

 

Pewnie, chcielibyśmy nieraz, aby świat był taki, jaki my chcemy, bo kto by tak nie chciał. Tylko czy masz świadomość, że to powoduje dodatkowe negatywne myśli i emocje pogłębiające frustrację, narzekanie itd. ?

W tym samouczku odnajduję jeszcze drugie dno. Skoro “to” się pojawiło w moim życiu, widocznie jest w tym dla mnie cenna informacja. Jeśli “to” porusza moje wewnętrzne ja, to oznacza dla mnie lekcję i okazję daną mi przez Wszechświat. A wszystko po to, aby wzrastać i się rozwijać.

Ode mnie zależy, a w twoim przypadku od ciebie, jak to potraktujemy, czy jak edukacyjny prezent (słyszałeś zapewne o edukacyjnych zabawkach ;)), czy jak kolejny kamień, który dorzucimy do walizki trosk i nieszczęść. Do takiego podejścia potrzebne jest jednak i głębsze i szersze spojrzenie na swoje życie, o czym trochę piszę tutaj.

 

2.“Jej/jego myśli i emocje na mój temat to jej/jego sprawa, a nie moja” – uczy dystansu

Wspaniałe hasło, dzięki któremu nabieram dystansu do innych osób, do tego, co powiedzieli lub zrobili. Ty masz swoje powody do pewnych zachowań, myśli i emocji, ja mam swoje. Chcę dać ci do tego pełne prawo, tak jak i daję sobie.

To co myślisz i czujesz to jest tylko twoja sprawa, do czasu, aż uznam lub zauważę, że ta sytuacja mnie porusza. Wtedy staje się ona informacją. Tak jak już pisałam wyżej, to sygnał dla mnie, że mam do załatwienia sprawę sama ze sobą.

Niejednokrotnie będzie to coś niewygodnego, coś do czego nie chcę się sama przed sobą przyznać. Temat do dalszego rozwoju i pracy nad sobą.

 

kot

3.“Nie mam prawa przywiązywać się do czegokolwiek/ kogokolwiek” – uczy pokory

Kilka miesięcy temu zaginął mój kot. Tęskniłam za nim, nie było go już od trzech dni. Nawet nie chciałam myśleć, że mogłoby go zabraknąć na stałe.

W tamtym momencie po bezowocnych poszukiwaniach w okolicy, w przygnębieniu zapytałam Wszechświata (wyglądało to tak, że po prostu rzuciłam pytanie w przestrzeń): “Czego mam się nauczyć z tej sytuacji?”.

Natychmiast w mojej głowie pojawiła się odpowiedź: “Czy mamy prawo przywiązywać się do zwierząt?”.

Jakież to było dla mnie zdumiewające i odkrywcze! Olśniło mnie (uwielbiam te chwile). Nie pomyślałam, aby w ten sposób na to popatrzeć. A co jeśli mój kot wybrał radosne hasanie po lesie i właśnie tam jest szczęśliwszy? Czy mam prawo mu tego zabronić, czy chcę mu odebrać jego wolność po to, czy chcę go ograniczać, aby mi było lepiej?

Patrząc szerzej na ten samouczek możemy go odnieść nie tylko do zwierząt, ale i do ludzi, przedmiotów, sytuacji, itd.

Happy end – na szczęście (dla mnie i chyba również dla niego) kot trochę głody, ale w całości, wrócił chyba z długiej wycieczki. Na zdjęciu powyżej wypoczywa na parapecie w typowy dla kotów sposób ;-).

 

Jestem ciekawa czy i Ty masz swoje samouczki?

 

Photo by Mikhail Vasilyev

Tags: ,

Top
%d bloggers like this: