Inne życie, inne związki, inne decyzje i inna ja. Inne ciało, inne myśli, inne emocje i reakcje.
Nie przypominam sobie, abym kiedyś zapragnęła siebie naprawdę. Miałam być inna, taka jak wyobraźni, idealna według jakiś tam wzorców. To one mnie kształtowały i to co myślałam.
Ważne było to, co inni myślą o mnie, czy pasuję do tego szablonu oczekiwań swoich i innych. Kształtowanie na siłę, bez własnej refleksji, czy to jestem jeszcze ja. Ciągle poszukiwanie i udowadnianie, że moje zdanie też się liczy. A przekonując innych, tak naprawdę chciałam przekonać siebie o swojej wartości.
Jaka chciałam być? Taka, jak inni, to był wyznacznik idealnego życia. Tak było.
Jedno wielkie rozczarowanie, życiem, sobą, światem. Jak długo można w tym tkwić? Niektórym zostaje tak do końca życia.
Nieustannie w drodze
Nie pamiętam tego jednego momentu, bo … nie było nic takiego. Budzenie się mojej świadomości emocjonalnej zaczęło już lata temu i trwa nadal. To ciągły proces. Nie było tak, że jednej nocy wszystko się zmieniło, jak czytałam nieraz w rozwojowych książkach, o nie, nie przyszło tak szybko i łatwo 😉
Kolejne i kolejne porządki w sobie powoli zdejmowały i zdejmują kurz nieświadomości. Godzenie się ze sobą trwało długo, nadal trwa, lecz jest już dużo łatwiejsze. Jakoś ulotniły się nierealne oczekiwania a wystarcza to, co jest.
Kiedy dopada mrok, szukam pomocy
Czekam. Biorę wdech i wydech. Daję sobie czas. Pośpiech nic nie zmieni, a nawet może mnie opóźnić.
Rundka EFT – opukuj i powtarzaj na głos (oczywiście słowa moze zmieniać pod siebie):
- Odpuszczam chcenie, by było inaczej
- pozwalam teraz się sobie poprzyglądać
- takiej, jaką jestem naprawdę
- bez udawania i bez różowych okularów
- Ciągle przypominam sobie, że nie jestem swoimi emocjami
- nie jestem swoimi myślami
- Daję sobie pozwolenie, by pomóc sobie na tyle, na ile mogę
- Ale też daję sobie pozwolenie, by prosić o pomoc
- Wtedy kiedy czuję, że mam już dosyć i jest mi bardzo ciężo
- To jest wyraz mojej odpowiedzialności za siebie
- Dziękuję sobie, że pozwalam sobie pomóc
- Bo jestem dla siebie ważna.
wdech i spokojny wydech
Photo by me 😉
Dziękuję za ten piękny tekst 🙂
Jakbym czytał o sobie…
Pozdrawiam serdecznie 😀
Dzięki Łukasz. Wiele z nas tak ma/miało …