Ciąża, Narodziny. Programy i przekonania.

Nieraz spotykam się na sesjach z ogromnym zaskoczeniem, kiedy uzdrawiając jakąś cząstkę siebie, czy traumę z konkretnego zdarzenia, oto pojawia się uczucie, że właśnie skontaktowaliśmy się z naszym ja z momentu porodu czy bycia w łonie u mamy.

Zwykle nie mamy pojęcia, że w tym momencie nauczyliśmy się pewnych schematów i przekonań, które później rządzą w naszym życiu. Mogą to być zarówno pozytywne, pomocne wzorce, jak i te przeszkadzające nam później w życiu.

Część z nich jest naszym osobistym doświadczeniem, część pobieramy od mamy, taty, czy naszych przodków.

Od paniki do przekonania

Uczucie paniki, które pojawiało się, gdy miała z kimś pracować, poprowadziło ją do obrazu, skojarzenia z momentem, gdy będąc w brzuchu u mamy dusiła się od dymu papierosowego. Kontakt z tym obrazem i uwalnianie kolejnych warstw, pozwoliło wyjść na wierzch głębokiemu przekonaniu, że “nikogo nie obchodzę”.

Tak w skrócie to wyglądało:

Jak się czujesz?
Przerażenie, panika, nie mogę oddychać, dusi mnie dym,
Czuję, jak zaciskają mi się płuca,
Ten szary kolor,

Nic nie mogę zrobić, jestem odrętwiała,
Mama mnie nie kocha, nie troszczy się o mnie,
Nie ma życia we mnie, nie mam siły, jestem bezsilna,

Smutno mi, że nie ma nikogo kto by o mnie myślał,
Czuję ten smutek w serduszku,

Czego się nauczyłaś?
Że innym na mnie nie zależy, nikogo nie obchodzę R