Do czego może przydać się intuicja

Ok, już wiemy, lub mniej więcej wiemy i coś nam tam świta Czym jest a czym nie jest intuicja

Czas na kolejny krok – zastanówmy się po co w ogóle mamy chcieć z niej korzystać i do czego może się przydać. Bo cóż z tego, że jesteśmy świadomi, że mamy jakąś tam intuicję, skoro z niej nie korzystamy, prawda?

Dlaczego intuicja może być dla nas ważna?

Intuicja jest jak kompas i gps

Wskazuje nam odpowiednie ścieżki na naszej życiowej drodze. Dzięki niej możemy podążać tymi ścieżkami łatwiej i bez kluczenia, bez chodzenia w kółko i bez gubienia się.

Jest jak głos z map google, gdy gps naprowadza nas na te właściwe ścieżki, zgodne z naszą duszą, czyniąc drogę (życie) łatwiejszą do przejścia. Oświetla ci drogę, kiedy się zgubisz i jesteś w chaosie.

Intuicja opiekuje się tobą 

Ona zawsze dba o twój dobrostan prowadząc cię do tego, by obrane drogi były zgodne z twoim najwyższym dobrem i służyły tobie jak najlepiej.

Intuicja jest też energooszczędna

Dzięki niej nie marnujesz energii, ponieważ wykorzystujesz tę moc, którą masz już w sobie. Do skorzystania z niej nie potrzebujesz czegoś lub kogoś z zewnątrz. Ona oszczędza twoją energię, którą niepotrzebnie mógłbyś zmarnować na szukanie autorytetów. Nie ma innego eksperta od twojego życia niż ty sam.

Dlatego możemy też powiedzieć, że jest eco-friendly i jest samo napędzającą się siłą. 

Decyzje

Podążanie za intuicją może się przydać, kiedy na przykład:

… mamy podjąć jakąś decyzję,

… kiedy stoimy w miejscu i nie wiemy co dalej, bo czujemy że utknęliśmy,

… kręcimy się w kółko i nie mamy pomysłu jak z tego wybrnąć,

… kiedy potrzebujemy wewnętrznego oparcia na sobie samym,

… kiedy stres zamyka nam umysł i ciężko jest zdecydować,

… kiedy chcemy przyspieszyć i odstresować podejmowanie decyzji,

… może dawać radość zamiast stresu,

… poczucie, że płynę we właściwym kierunku, choć nie widzę końca ścieżki,

… poczucie, że zawsze jest tak jak ma być, bez względu na to, czy to wygląda tak jakbym chciała (a raczej jak mój umysł chce) …

Przeczucia w biznesie?

Kiedy myślimy o intuicji zwykle niezbyt chętnie łączymy ją z biznesem. Wprawdzie wiemy, że niektórzy działają w oparciu o nią podejmując intuicyjne decyzje, ale jakoś nie pasuje nam połączenie biznesu albo pracy z czymś tak ulotnym jak intuicja, czy ogólnie odczucia. 

Ja bardzo sobie cenię skorzystanie z pomocy tej wewnętrznej mądrości, nie tylko na polu prywatnym, ale w szczególności w pracy. Podzielę się tutaj kilkoma swoimi doświadczeniami.

I tak, intuicja w pracy i prowadzeniu firmy pomaga mi:

  • otwierać się na moją kreatywność, na nowe pomysły w biznesie, np. przy tworzeniu oferty albo nowych kursów
  • pomaga mi dostrzegać więcej niż widać na pierwszy rzut oka, przez co rośnie moje zaufanie do siebie i tego, co ma dla mnie wszechświat, dzięki czemu otwieram się na więcej możliwości,
  • oraz na rozwiązania problemów, których nie widzę, 
  • w doborze osób do współpracy z którymi czuję flow, z którymi jest mi po drodze,
  • w znalezieniu pomysłów na moje wyrażanie się twórcze, na treści które tworzę i publikuję,
  • w łatwym dostępie do tych pomysłów, 
  • przekierować moje działania na te, które są w zgodzie z moją duszą, moim “dlaczego”, moją misją i celem życiowym,
  • w bardziej efektywnej pracy, nie tracę tyle czasu na coś, co nie jest zgodne ze mną,
  • w pozwoleniu sobie na bardziej spontaniczne i radosne działania, bez presji wewnętrznej,
  • w podejmowaniu szybszych decyzji, nie odwlekaniu ich w nieskończoność,
  • pomaga też w zbudowaniu poczucia, że nie jestem jestem sama, że mam pomocników poza moim logicznym umysłem i mam wsparcie wszechświata.

Przykładowo też, dzięki skupieniu rozproszonej energii, w chwilę i z łatwością mogłam znaleźć (wręcz “zobaczyć”) nazwę dla tej strony “Poznaj swoją moc”, logo wiatraka, które widzisz przy tym haśle (obecnie nieco zmodyfikowane w stosunku do pierwotnej wersji), nazwę dla firmy “Skrzydła Mocy Iwona Kotłowska”, czy tytuł do nowej książki (tego jeszcze nie zdradzę 🙂

Dla mnie są to korzyści bezcenne. Daje mi coś, czego logiczny umysł by mi nie podsunął albo obyłoby się to z wielkim mozołem.

ps. przy pisaniu tego artykułu korzystałam ze swojej intuicji i tego, co dyktowało mi serce (mój rozum sam by na to nie wpadł, bo on wpada tylko w panikę, gdy zasiadam do pisania) 😉

A ty, kiedy korzystasz ze swojej intuicji?

Tutaj też dzielę się swoim spojrzeniem na to, do czego przydaje mi się intuicja:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.